Świat według Staronia

Skrzynka z narzędziami: Lego, gry i książki

Prawie wszystko, co nas otacza, jest niesamowite i można pokazywać, czy też przekazywać to innym ludziom na wiele różnych sposobów. Jestem fanem zastosowania różnych metod i narzędzi.

Inspiracje

Uważam, że prawie wszystko, co nas otacza, jest niesamowite i można pokazywać czy też przekazywać to innym ludziom na wiele różnych sposobów. Można to przekazywać za pomocą „wybajerzonych” metod typu nowe technologie, wirtualna rzeczywistość, rzeczywistość rozszerzona. Ale można to też przekazać za pomocą zgniecionej kartki papieru. To jest kwestia, tylko i wyłącznie, narzędzia.

Czasami maksymalizm, a czasami minimalizm jest cenny. Jestem fanem zastosowania różnych metod i narzędzi, czy są to klocki LEGO, gry, karty, układanki, karty pracy, literatura fachowa… I tak już mam, kocham gadżety, książki, drobiazgi, kocham nieustanną wymianę wiedzy i doświadczeń, bo wszyscy jesteśmy nauczycielami i wszyscy jesteśmy uczniami.

Wszystko, by urozmaicić lekcje, zachęcić uczniów do zdobywania wiedzy, myślenia krytycznego i poszukiwania nieszablonowych rozwiązań.

LEGO a filozofia?

Kiedyś ktoś mnie zapytał „Harry Potter czy klocki LEGO?” I co ja niby mogę odpowiedzieć? To niemalże kolejne pytanie filozoficzne: mieć ciastko czy zjeść ciastko?

Tak, LEGO jest ze mną wszędzie.

Ciągle konstruuję nowe postacie i ich akcesoria: dobieram główki z odpowiednimi minami, fryzury, ubranka, charakterystyczne gadżeciki. Powstają figurki ludzi, których spotykam w swoim życiu. Powstali ostatnio wielcy filozofowie (126 figurek LEGOzofów!).

LEGO – narzędzie dydaktyczne?

Przy pomocy klocków uczniowie poznają tajniki kreatywnego myślenia oraz pracy zespołowej. klocków Lego są symbolem ucieleśniania treści edukacyjnych w taki sposób, aby stały się bliskie życiu. Kształcą też swoje umiejętności matematyczne, techniczne i mechaniczne. Na lekcjach filozofii uczniowie używają Lego, tworząc ilustracje koncepcji filozoficznych, dzięki czemu potrafią lepiej przyswoić różne elementy wiedzy.

Klocki Lego stanowią uniwersalne narzędzie w mojej pracy dydaktycznej, z którego z powodzeniem korzystam zarówno jako nauczyciel, wykładowca akademicki, jak i szkoleniowiec.

Lego – serio?

W ramach zajęć z etyki uczniowie odgrywają za pomocą Lego scenki, np. dotyczące dyskryminacji. Często okazuje się, że różne sytuacje wcale nie są takie jednoznaczne, jak na początku się wydawało.

Polecam również metodę Lego Serious Play, która jest stosowana m.in. w szkoleniach biznesowych. Uczestnik gry ma np. zbudować z kilku klocków coś, co przekazuje kolejnej osobie. Tak tworzy się metafory – każdy uczestnik rozważa, dlaczego dana budowla kojarzy się z kreatywnością, współpracą, komunikacją. Dzięki takiej zabawie dużo łatwiej stymulować zaangażowanie i rozwój kreatywnego myślenia.

Wymarzona szkoła?

Wyobrażam sobie idealną szkołę jako kombinację siedziby LEGO, Centrum Nauki Kopernik i Domu Salomona, o którym pisał Francis Bacon w Nowej Atlantydzie. W Domu Salomona badano doświadczalnie różne aspekty rzeczywistości. Połączyłbym to badawcze zacięcie z tym, co młody człowiek może przeżywać w Centrum Nauki Kopernik, a wszystko to osadziłbym we wnętrzach siedziby LEGO. To dla mnie taki wymarzony hub kreatywny.

Lego

Klocki Lego mają absolutnie niesamowitą moc – ponieważ entuzjastycznie reagują na nie osoby w każdym wieku, można je fantastycznie wykorzystać do edukacji. Ja używam ich na wiele sposobów, tutaj przedstawiam mój najnowszy projekt – PhiLEGOsophers.

Historia filozofii jest często przedstawiana tak, jakby tworzyli ją sami mężczyźni. A w naszej historii mamy wiele wybitnych myślicielek, bez których trudno wyobrazić sobie rozwój ludzkiego ducha. Tutaj widzimy ich szczególną reprezentację, od lewej stoją: Judith Butler, Simone Weil, Hypatia z Aleksandrii, Izydora Dąmbska, Ayn Rand, Barbara Skarga, Simone de Beauvoir i Edyta Stein, a na samym przedzie: Ruth Benedict, Margaret Mead i Philippa Foot.

Obrona przed czarną magią czyli „Lekcje obrony przed niewiedzą o rzeczach fundamentalnych”

Świat jest piękny, ale jest w nim wiele rzeczy, które krzywdzą innych – głupota, manipulacja, fake newsy, znieczulica, dyskryminacja. Walka z nimi brzmi znacznie lepiej, gdy opakuje się do nazewnictwem z samego uniwersum Harry’ego Pottera. Dlatego ja nazywam to tak, jak nazywał się przedmiot w Hogwarcie – obroną przed czarną magią. Współczesną i rzeczywistą. 

Kluczowe jest zatem to, aby poznawać zaklęcia obronne – zarówno przed nieprawdziwą informacją czy złym słowem albo czynem. Te zaklęcia obronne są w istocie elementami wiedzy o świecie, która zaczyna się od wiedzy o nas samych. 

Dlatego też przekazuję w mediach społecznościowych elementy wiedzy psychologicznej, a na lekcji ćwiczymy odróżnianie argumentów rzeczowych od nierzeczowych. A jako że mają one swoje nazwy po łacinie, naprawdę brzmią jak zaklęcia z Harry’ego Pottera: argumentum ad numerum! Ignoratio elenchi!

PRZEDMIOT Prawa rządzące emocjami (wg Nico H. Frijdy) 🎓 
Profesor: Przemysław Staroń 🎓

LEKCJA 1

Pierwsze prawo nazywane jest prawem znaczenia sytuacyjnego albo „konstytucją emocji”. Banalne acz fundamentalne: nasze emocje powstają w odpowiedzi na różne zdarzenia. Źródłem emocji przyjemnych są zdarzenia, które realizują nasze dążenia. Źródłem emocji nieprzyjemnych są zdarzenia, które zagrażają lub szkodzą naszym interesom.Inaczej mówiąc, nie ma zdarzeń dobrych i złych samych w sobie. Wszystko zależy od tego, jak ma się dane zdarzenie do naszych dążeń.

➡️ Na pierwszym obrazku mamy człowieka żyjącego obecnie spotykającego yuppie z lat 90. Człowiek dzisiejszy patrzy na stary telefon z pewnym pobłażliwym zażenowaniem. Yuppie jest z niego dumny – to w końcu jego pierwszy telefon komórkowy.

➡️ Na drugim obrazku człowiek dzisiejszy dostaje telefon zastępczy – stary model z lat 90. Musi tydzień czekać na naprawdę swojego smartfona. Jest zirytowany, wręcz wściekły.

➡️ Na trzecim obrazku człowiek dzisiejszy, który w czasie wyprawy po górach zgubił nie tylko przyjaciół, ale i swojego smartfona, w końcu natrafia na osobę, dzięki której będzie mógł zadzwonić i nawiązać kontakt ze swoją ekipą. Ta osoba ma stary telefon z lat 90., ale człowiek dzisiejszy na jego widok czuje tylko i wyłącznie radość i nadzieję.

❗ Podsumowanie ❗
Liczą się nasze dążenia, a nie obiektywne zdarzenia – a konkretnie jak obiektywne. zdarzenia mają się do naszych dążeń.

LEKCJA 2

Drugie prawo nazywane jest prawem zaangażowania.

Nasze emocje są odpowiedzią na takie zdarzenia, które są dla nas ważne, które na przykład są związane z celami, do których dążymy. Emocjonalne znaczenie nadawane jest zdarzeniom według klucza zaangażowania – im większe zaangażowanie po naszej stronie, tym silniejsze emocje.

➡️ Na pierwszym obrazku widzimy dwie osoby, które mają niedługo maturę. Pierwsza doskonale wie, że matura jest dla niej kluczem do realizacji planu: skończyć medycynę i zostać lekarzem. Druga osoba podchodzi do matury, bo wszyscy podchodzą, ale i tak wie, że będzie pracować w firmie ojca i wszystko po nim dziedziczy niezależnie od tego, jakie będzie mieć wykształcenie.

➡️ Na drugim obrazku widzimy, że każda z tych osób sprawdza w necie wyniki matury. Pierwsza przeżywa wielki stres, druga czuje się jak przy kupowaniu taniej zdrapki na loterii. Zaraz się okaże, że każde z nich otrzymało ten sam wynik.

➡️ Na trzecim obrazku widać pierwszą osobę, która jest załamana – włożyła tyle wysiłku, poświęciła temu tyle czasu, i ma tak marny wynik. Druga osoba ma bekę, że frajerzy tyle się uczyli, a mają taki sam wynik, i idzie dalej kąpać się w basenie, można rzec, że spływa to po niej jak po kaczce 😉

❗Podsumowanie ❗
Im mocniej jesteśmy w coś zaangażowani, tym większe emocje temu towarzyszą.

LEKCJA 3

Trzecie prawo nazywane jest prawem bezpośrednio spostrzeganej rzeczywistości. Zdarzenia, które wywołują w nas emocje, muszą być spostrzegane jako RZECZYWISTE. Ich intensywność pokrywa się ze stopniem poczucia tej rzeczywistości. Emocje są powodowane tym, co człowiek odbiera jako rzeczywiste, nawet jeżeli rzeczywistym nie jest. 

➡️ Na pierwszym obrazku młoda matka odbiera comiesięczne 500+. Nie odczuwa lęku na wieść o tym, co mówią jej znajomi, że za jakiś czas gospodarka tego nie udźwignie, a dzieci będą musiały spłacać to, co ona na nie dostała. Nie ma poczucia, że to rzeczywiste.

➡️ Na drugim obrazku ta sama matka stoi przed lustrem i czuje niesmak, smutek i złość, bo jest gruba. W rzeczywistości nie jest, ale ma zaburzone postrzeganie swojego ciała wynikające z nierzeczywistego obrazu kobiecej sylwetki, jaki widzi w social mediach. Ona odbiera to jako absolutnie rzeczywiste, mimo że rzeczywistym nie jest, i to wywołuje w niej silne emocje.

❗Podsumowanie ❗
Dla naszych emocji nie liczy się zgodność z obiektywną rzeczywistością. Liczy się to, co my postrzegamy jako rzeczywiste.

LEKCJA 4

Czwarte prawo nazywane jest prawem zmiany przyzwyczajenia i odczuwania porównawczego.

Ocena danego zdarzenia zależy od układu odniesienia, w jakim to zdarzenie się odbywa. Im większa jest zmiana od oczekiwanych warunków, tym silniejsza emocja.

➡️ Na górnym obrazku mamy dwie sytuacje: po lewej stronie jest chłopak, który się wyoutował. Myślał, że jego babcia i jego kumpel zareagują na to bardzo źle. A tymczasem dostał od nich mega akceptację. Czuję bardzo silną radość. Po prawej jest piosenkarka, która została porwana. Spodziewa się tortur, a tymczasem porywacz przynosi jej bardzo smaczny posiłek. Czuje w stosunku do niego wielką wdzięczność i sympatię.

➡️ Na dolnym obrazku widzimy dwie osoby, które zostały dziennikarzami. Kobieta po lewej miała nadzieję, że to będzie praca jej marzeń, że będzie się spełniać i bardzo dużo zarabiać, ale okazało się, że nic z tego. Jest mega zawiedziona, bo zupełnie czego innego oczekiwała. Mężczyzna po prawej myślał, że praca dziennikarza będzie nudna i słabo opłacalna, a pozytywnie się zaskoczył – jest ciekawie i ma dobre zarobki. Czuje radość i spełnienie.

❗Podsumowanie ❗
Nie tyle ważne są zdarzenia, co nasze oczekiwania w stosunku do zdarzeń.

LEKCJA 5

Piąte prawo nazywane jest prawem hedonistycznej asymetrii.

Prawo to wskazuje, że przyjemność zanika szybko – wraz ze stopniem zaspokojenia. Natomiast przykrość może trwać długo. Można przywyknąć do zdarzeń, które wzbudzają przyjemne emocje, ale nie przywyknie się do zdarzeń, które wywołują emocje nieprzyjemne.

➡️ Na górnym obrazku widzimy kobietę, która patrzy na swojego partnera. Kiedyś był on dla niej centrum świata, szalała za nim, a teraz czuje nudę, rozczarowanie, ogólne ble.

➡️ Na dolnym obrazku widzimy z kolei faceta, który pracuje w kawiarni. Nie jest to praca jego marzeń, wręcz przeciwnie – od początku pracuje tam, bo nie miał opcji gdzie indziej. Jest sfrustrowany i frustracja wcale się nie zmniejsza z upływem czasu.

❗ Podsumowanie ❗

Tutaj potrzebny jest dłuższy komentarz. To prawo – nomen omen – ma prawo wydawać się bardzo smutne. Bardzo ważne jest zatem, aby je dobrze zrozumieć: ono określa, że na poziomie CZYSTO BIOLOGICZNYM nie jesteśmy w stanie cały czas czerpać przyjemności z kontaktu z określonym bodźcem. Przyzwyczajamy się i następuje tzw. habituacja – wygaszenie reakcji na bodziec. Ukochane lody jedzone piąty dzień przestają nas jarać, podniecenie naszym partnerem po dłuższym czasie zaczyna spadać. Ale uwaga: mówimy po prostu o naszej biologii. Mówimy o tym, co się dzieje samoistnie. Natomiast jesteśmy istotami, które są w stanie biologię przekraczać. Dlatego jeśli przestaniemy bezmyślnie korzystać z określonej przyjemności, dokonamy refleksji nad sytuacją, zmienimy ją, to paradoksalnie możemy zacząć czerpać jeszcze większą przyjemność np. w długoletnim związku – przyjemność dużo większego formatu, przyjemność z wyższego poziomu. Badania to potwierdzają 🙂 Tak samo dotyczy to przykrości – jeśli poddamy jej źródło refleksji, zaczniemy aktywnie korzystać z wyobraźni, starając się dokonać reinterpretacji, wtedy możemy przekroczyć biologię, o której mówi prawo hedonistycznej asymetrii.

…ciąg dalszy nastąpi

Nie uczymy tych, którzy wiedzą. Nie uczymy także tych, którzy nie wiedzą. Uczymy tych, którzy nie wiedzą, że wiedzą.

— Sokrates

Co dobrego możemy razem zrobić?